Logo
18.10.2010 Wersja do druku

Gdańsk. Opera Bałtycka od kuchni

W Operze Bałtyckiej przygotowano nie lada gratkę dla wszystkich zafascynowanych światem teatralnym. Duzi i mali mogli poznać "od kuchni" niezwykły świat opery.

Po zakamarkach i miejscach na co dzień niedostępnych oprowadzali w sobotnie popołudnie ludzie, którzy najlepiej znają to miejsce, czyli pracownicy Opery. Wędrówka rozpoczynała się... na scenie, gdzie widzowie zobaczyli, jak to jest, gdy stoi się w blasku reflektorów. Goście dowiedzieli się, co to jest orkiestron i dlaczego dyrygent podczas spektaklu stoi do widzów tyłem. Gdzie swoje lekcje odbywa chór i dlaczego sala prób orkiestry wyłożona jest gąbką. Niesamowitą przygodą było wędrowanie kilometrowymi korytarzami wiodącymi pod budynkiem opery. Jak w tajemniczym labiryncie odwiedzali poszczególne pracownie, magazyn kostiumów, rekwizytornie, charakteryzatornie, pracownie szewską i krawiecką. Pani modystka pokazała, jak powstaje melonik, a pani charakteryzatorka zmieniła małą dziewczynkę w wytworną damę. Widzowie zobaczyli, że przy każdym przedstawieniu pracują dziesiątki osób, których nie widać na scenie, a dzięki którym każdy sp

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Opera nieznana dla przeciętnego melomana

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Trójmiasto online

Autor:

cg

Data:

18.10.2010